Alergia pokarmowa, zatrzymywanie wody w organizmie i brzuch jak w zaawansowanej ciąży.

06:30:00



  • Byłam dzisiaj u pana Będzie Dobzie.
  • U kogo?
  • Mojego akupunkturzysty, który zawsze mówi, że „będzie dobzie”. I zawsze jest dobzie, więc taką nadałam mu ksywkę.
  • Poważnie?
  • Nie… moja mama nadała mu taką ksywkę, ale chciałam przypisać sobie jej zasługę.
  • Bardziej pytałam o efekty, a nie - ksywkę, ale ok.
  • Aaaa. Efekty zawsze są. Kocham faceta, mimo że jest stary. I niski. I nieatrakcyjny. I ma żonę. I dziecko. I…
  • Kumam! A co ci robi?
  • Dzisiaj byłam na puchnięcie dłoni i nóg i na wzdęcia. Kurde, daj spokój, tak mnie wzdyma, że mnie dwadzieścia lasek w knajpie przepuściło w kolejce do toalety myśląc, że jestem w zaawansowanej ciąży!
  • Haha, no co ty!
  • Powaga, jeszcze trzymałam się za brzuch, bo tak mnie bolał i patrzę, a nagle jedna z początku kolejki do mnie macha i mówi do wszystkich: „Ej dziewczyny, przepuście panią w ciąży!”. O mało nie padłam!
  • Poszłaś?
  • No poszłam, mocz mi prawie oczami wychodził haha, ale było mi TAK głupio… Pomyślałam sobie, że po pierwsze: są takie porządne dziewczyny, że aż mi przykro wykorzystywać ich dobre serce, a po drugie: że jak wyczują ode mnie alkohol to będzie słabo.
  • Ja nie mogę, ale jaja.
  • Wiem… ale naprawdę byłam bliska posikania się, więc patrząc na to czysto zdroworozsądkowo: lepiej było skorzystać, niż najeść wstydu. No i słuchaj: stoję na czele kolejki i, żeby głupio nie wyszło, wachluję się i trzymam dziób na zamknięty, żeby nie zionąć alkoholem. Skorzystałam, wychodzę i wzrokiem pełnym wdzięczności patrzę na dziewczyny, myję dłonie, a wtedy jedna z nich do mnie mówi: „Mogę jeszcze jakoś pani pomóc?”.
  • O jaaaa, jaka słodka!
  • Kur*a, wiesz jak mi głupio było?! Chciałam rzucić jej się na szyję i powiedzieć, jaka jest cudowna, ale waliłam alko. Więc musiałam się lekko zasłonić, że niby twarz wycieram i podziękowałam serdecznie.
  • Skąd ty bierzesz te historie?!
  • Co nie, ciągle coś mi się przytrafia zabawnego. Ale było mi głupio…
  • Ty wykorzystywaczu kiblowy!
  • Haha przestań! Właśnie dlatego poszłam do pana Będzie Dobzie.
  • I co ci zrobił?
  • Popytał, obejrzał język i powbijał igły.
  • Bleee.
  • To nie są takie jak do zastrzyków, nawet nie czujesz ukłucia.
  • Jak można nie czuć ukłucia?
  • Bo te igiełki są cienkie jak włos. Nawet  śladu po nich nie ma.
  • No nie wiem…
  • Powaga, nic nie czuję, a działa – rewelacyjnie. Chodzę do niego już piąty rok. Chodzi do niego też moja rodzina i kilkoro znajomych. Wszyscy są bardzo zadowoleni.
  • A na co to jeszcze działa?
  • Ja byłam już na: problemy żołądkowe, stres, kiepski sen... jeszcze kilka innych i alergię. Ta to była przerąbana.
  • Na pyłki?
  • Nie – pokarmowa. Doszło do tego, że już prawie nie miałam czego jeść, bo po wszystkim miałam taką bolącą wysypkę, że prawie płakałam.
  • Ojej… wysypkę? Ale na całym ciele?
  • Nie, na dupie.
  • Poważnie pytam.
  • No na dupie ją miałam haha. I jak tak myślę po latach to nawet ciekawe, że wysypkę pokarmową miałam blisko miejsca z którego jedzenie wychodzi… .
  • Faktycznie to dziwne, że na tyłku… .
  • Okropnie bolała, jakby ktoś polewał mi tyłek lawą.
  • Już byś dupy nie miała po czymś takim, ale wierzę, że bolało. Ok, i gościu to wyleczył?
  • Czterema zabiegami. Uznałam, że pójdę bo w perspektywie miałam miesiące czekania na testy alergiczne, potem czekanie do lekarza, kupno szczepionki za kilkaset złotych i rok odczulania. Wiem, bo w dzieciństwie miałam skazę białkową z atopowym zapaleniem skóry i mnie odczulali. No więc uznałam, że co mam do stracenia. I proszę, to było cztery lata temu i od tego pory: ZERO alergii.
  • O kurde, nieźle. A na pyłki też działa?
  • A wiesz, że nie wiem… Wiem tylko to na co chodzą znajomi albo jak podsłucham kogoś obok. Więc wiem, że działa na: przeziębienie, anginę, bóle stawów i kręgosłupa, wypadanie włosów, stres, problem z zajściem w ciąże… czekaj, co tam jeszcze było… wszystko co się wiąże z przewodem pokarmowym, nerwowym. Z emocjami – raz byłam permanentnie wkurw**na i też temu zaradził. No dużo tego jest, ale słyszałam jak raz powiedział jakiejś babce, że grzybicy nie wyleczy. A, i boreliozy też nie.
  • O, ciekawe czemu?
  • Nie mam pojęcia, ale spoko, że mówi otwarcie, że czegoś nie zrobi. A wiesz, zaufanie do niego mam bo po pierwsze: sprawdziłam, po drugie: gość jest lekarzem medycyny wschodniej, ale i zachodniej.
  • Ahaaa… czyli on nie tylko na akupunkturze się zna. Brzmi spoko, ale nie wiem czy jestem przekonana do igieł.
  • Absolutnie nie chcę przekonywać, po prostu byłam dzisiaj u niego po dłuuuuugiej przerwie i przypomniało mi się jak bardzo go kocham. Mimo że jest stary. I nie atrakcyjny. I niski. I ma żonę.
  • I dziecko!


You Might Also Like

6 komentarze

Popular Posts

Polecany post

3 skuteczne sposoby na wypadanie włosów!

Nadeszła wiosna! Wiem, ciężko w to uwierzyć patrząc za okno i ubierając zimową kurtkę ale według kalendarza nadeszła już miesiąc temu. ...

Obserwuj mnie :)

Google+ Badge

Subskrybuj