KROK PO KROKU: pielęgnacja twarzy cz.2: wieczór

03:03:00


(linki do artykułów i produktów są w kolorze szarym :) )

- Aga, myślisz, że mogę o tej porze, a przypominam, że jest po trzeciej, napić się wina? – jęczę przez telefon, bo mam wrażenie, że życie dzisiaj jest przeciwko mnie: poczynając od tego, że mam humor dwulatka, a kończąc na tym, że na koncie bankowym widnieje jedynie 5zł 65gr. Światełkiem w tunelu było 15 funtów, które postanowiłam wymienić w kantorze na ponad 75 złotych, ale nie przyjęli mojej 10-tki, bo „jest stara”. Darowałam sobie dyskusje z panią o tym, że sama też za młoda nie jest, bo czułam, że ten argument nie zadziała na moją korzyść, wzięłam więc dwadzieścia złotych i niechciane dziesięć funtów i z poczuciem klęski wróciłam do domu, by wykonać desperacki telefon do Agnieszki. Dlaczego do niej? Mieszkałam z Agą, i wiem, że odpowie „No jasne!” nawet wtedy, gdy spytam czy mogę wypić butelkę wódki… na śniadanie ;)

- No jasne, po co w ogóle pytasz?

- Dziękuję, potrzebowałam pozwolenia.

- Tylko jeden kieliszek, kolejne – wieczorem.  A propos wieczora, mogę myć wieczorem twarz też tym czarnym mydłem? <<LINK>>

- Nawet powinnaś, wieczorem trzeba twarz wymyć jeszcze lepiej niż rano żeby brudem nie iść spać. Bo po pierwsze: będziesz musiała częściej zmieniać pościel, po drugie: będziesz miałam więcej zmarszczek i wągrów, a po trzecie... Po trzecie...

- Noooo?

- A nie wiem do czego zmierzałam... ;) Jak sobie przypomnę to ci powiem. Używasz szczoteczki do twarzy?

- Nie, a powinnam?

- Mocniej oczyścisz pory, a skarżyłaś się na wągry na czole, więc to by pomogło. 

- Widziałam takie w sklepie, to mogę kupić.

- A może masz jeszcze szczoteczkę do czesania swojej Małej, z czasów kiedy była niemowlakiem? Możesz jej w sumie używać do twarzy, zamiast wydawać kasę na nową. Wiesz czego ja raz używałam?

- No?

- Pędzla kabuki do makijażu - to ten taki płaski do podkładu. To znaczy używałam go raz do mycia twarzy, bo jest taki mięciutki, ale nawet po tym, wyglądałam jakbym twarz myła cegłą… Mówię ci, przewalone mieć cerę naczynkową.

- Mojej nic nie szkodzi, pewnie nawet cegłę by zniosła haha.

- Aga – dajesz! Chociaż nie, poczekaj do niedzieli, bo jak w sobotę będę musiała patrzeć, na twoją poharataną twarz, to zaburzy to moje poczucie estetyki. A właśnie! Przy okazji szczoteczka wymasuje twarz i będziesz miała mini-masaż przeciwzmarszczowy. Dwa w jednym.

- Ooooo, czyli nałożyć czarne mydło na twarz i szczoteczką je... no... . 

- Nooo, dokładnie tak. ;)

- Wysłowić się nie umiałam. A peeling?

- Zakładając, że będziesz używała do mycia szczoteczki… albo cegły ;) , peeling raz w tygodniu w wystarczy. Jak będziesz używała cegły, to peelingu nie rób w ogóle. ;)

- OK. Jakiś polecasz?

- Weź czarne mydło na dłoń i dosyp szczyptę kawy i masz peeling. Najprościej, po co kupować kolejny kosmetyk?

- Tak? To super, czyli czarnego mydła mogę używać i do mycia twarzy i do peelingu? Za****ście.

- Uwielbiam je. Czekaj, które opakowanie mam teraz…? Chyba dziesiąte już.

- A ty jaki robisz peeling?

- Enzymatyczny, tylko i wyłącznie. Kupiłam Bromelainę i mieszam ją z zieloną glinką. W życiu lepszego peelingu nie miałam! Potem siedzę i macam się po twarzy bo jest taka gładka -  a wiesz, cerę mam wrażliwą, ale zanieczyszczeń i wągrów jakbym w polu orała. Poważnie, czasem zastanawiam się, czy lunatykuję w nocy i cioram twarzą po trawniku.

- Haha, wyobraziłam to sobie!

- Wyobrażasz sobie minę mojego psa? Cioranie się w trawie to w końcu jego hobby.

- Mógłby się wkurzyć. ;) A co to ta brome…

- Enzym z ananasa. Rozpuszcza naskórek i buzia jest taaaaka gładka. Zero skórek, syfów… Muszę napisać o tym artykuł, bo enzymatycznych peelingów, które naprawdę działają i jeszcze alkoholu w składzie nie mają, prawie nie ma na rynku. O widzisz, i już mam pomysł na kolejny artykuł. Natychasz mnie!

- Nie dziękuj. Ok, czyli czarne mydło i jakiś żel do mycia twarzy, do tego szczoteczka…

- Si. Płynem micelarnym domyj resztki tuszu. Czekaj, pisałam o tym jak zmyć łatwo tusz do rzęs… <- tu masz LINK.

- Dzięki. Co dalej?

- Hydrolatem spryskaj twarz zamiast toniku. Ostatnio jak rozmawiałyśmy o tym jak pielęgnować skórę rano polecałam ci hydrolat oczarowy, nie? To na noc używaj oczarowego, a na dzień eukaliptusowego lub z mięty pieprzowej, to cera będzie ci się mniej błyszczała. Albo kup tylko jeden i używaj i rano i wieczorem. Uwielbiam hydrolat z róży stulistnej  . Pachnie jak bukiet róż... w wersji do twarzy i przeciwzmarszczkowej ;)

- OK, i teraz serum?

- Tak! Zapamiętałaś by od razu kremu nie dawać tylko serum… Aga, jestem dumna z ciebie, czuję jakbym przekazała ci wiedzę.

- Notatki robię przecież haha. Serum jest taż TAK koniecznie, bo pomyślałam, że...

- Aga, jest konieczne. Nie jesteśmy już nastolatkami i należy dobrze dbać o skórę, bo inaczej się zemści. Wiesz, to jest tak, że sam krem nie ma zazwyczaj dużej ilości odżywczych składników, bez względu na bzdury, które opowiadają producenci, więc to jest trochę tak... jakbyś jadała codziennie zupę pomidorową i nic więcej. 

- Haha cooo?

- Niby zupa pomidorowa ma witaminy, ale nie wszystkie, które organizm potrzebuje do życia, wiec głodna chodzić nie będziesz, ale niedożywiona - napewno.

- Haha nie mogę, jakie porównanie! Ale kumam o co chodzi. 

- Udało mi się ;) Czyli hydrolat, a potem serum i kwas hialuronowy, tak samo jak rano.

- Kwas hialuronowy wieczorem też?

- Ja daję, skoro spowalnia rozpad kolagenu w skórze to smaruję ile się da. Poza tym, jest tak wydajny, że to opakowanie 200ml, które mam w lodówce, chyba nigdy się nie skończy ;)

- Też to zauważyłam, daję taką większą kroplę i starcza mi na twarz, szyję, dekolt i stopy! Haha.

- Dobrze, że stopy smarujesz na końcu haha! Pamiętaj, żeby na noc używać mocno odżywczego kremu i serum tez żeby było odżywcze. W sensie: serum na dzień powinno być antyoksydacyjne, a na noc odżywcze i regenerujące. Krem tak samo.

- Fuj, nie lubię tłustych, jak mi się twarz klei do poduszki.

- To śpij w nocy, a nie skupiaj się na klejeniu haha. A poważnie, jak się ma cerę suchą albo mieszaną, to tłuściocha dobrze na twarz nałożyć, ale to sprawa indywidualna. O! Wiesz co nakładam na twarz zamiast kremu na noc?

- Co?

- Maseczkę Banii Agaffie. Tu masz linki: maseczka odmładzająca , a druga: maseczka liftingująca

- Ale zapcha mi pory.

- Teoretycznie każdy kosmetyk może je zapchać, więc trzeba jak zawsze sprawdzić. Ale wiesz, one kosztują kilka złotych, więc w najgorszym razie nie będziesz używała ich na noc, tylko raz na czas jako maseczkę. Nie musisz smarować nią twarzy codziennie.

- Nie wiedziałam, że tak można…

- Bajer polega na tym, że każdą maseczkę, na której masz napisane coś w stylu: „zostawić na twarzy na tyle a tyle minut, a po tym czasie nadmiar zmyć lub zetrzeć”, możesz stosować jako krem. Każdą.

- Ale numer… Kurcze, dobrze że powiedziałaś, bo w życiu bym nie pomyślała o tym… OK to jeszcze raz: myję twarz czarnym mydłem i jeszcze żelem, zmywam oczy, potem hydrolat zamiast toniku, serum, kwas hialuronowy i krem? Albo maseczka? A muszę używać kremu pod oczy?

- Musisz, jeśli nie chcesz by kosmici pomylili twoje zmarszczki pod oczami z Wielkim Kanionem! Tylko niekoniecznie tego kremu "pod oczy", bo to najczęściej okropny badziew, tylko po prostu kremu odżywczego. Pamiętasz mój artykuł o tym, że masło jest najlepszym kremempod oczy? <- LINK

- Pamiętam, bardzo się śmiałam czytając ten artykuł, a masło kupiłam.

- I co?

- Zaj***ste, ma fajną konsystencję. Spoko, że część kosmetyków, których używam rano, mogę też wieczorem. To tylko serum i krem potrzebuję inne?

- Dokładnie tak. Dżizas… czuję, że zarzuciłam cię informacjami. Żyjesz?

- Żyję, żyję :) Przypomniałaś sobie co to było to "po trzecie"?

- Za cholerę, pewnie chciałam zabrzmieć na mądrzejszą niż jestem haha! No dalej, skomentuj to śmiało ;)

You Might Also Like

1 komentarze

Popular Posts

Polecany post

3 skuteczne sposoby na wypadanie włosów!

Nadeszła wiosna! Wiem, ciężko w to uwierzyć patrząc za okno i ubierając zimową kurtkę ale według kalendarza nadeszła już miesiąc temu. ...

Obserwuj mnie :)

Google+ Badge

Subskrybuj