"Anihilacja" Netflix

05:03:00



"Anihilacja" Netflix 


Wiem, to pierwsza pseudo recenzja na blogu, więc zachodzi pytanie, czy lada chwila będę się bawić w ekspertkę od każdej dziedziny życia, mieć panele tematyczne i zacznę bawić się w „kołcza”. Spokoooojnie, nie ma obawy, przecież nie mam czasu na takie rzeczy: śpię do dziesiątej, a żeby osiągnąć sukces w życiu należy wstawać bladym świtem. Nie, dziękuję!

O jakim filmie będzie mowa? „Anihilacja” produkcji Netflix. Nie, nie ma nic wspólnego z inhalacją, więc jeśli już odczuwaliście lekki niepokój, że będzie to dokument o leczeniu gruźlicy uspokajam: będzie to film fabularny, którego akcja i postacie sprawią, że dokument o gruźlicy wam się zamarzy.

W dużym skrócie film opowiada o ludziach badających tajemniczą kopułę, z której nikt, kto wszedł do środka, nigdy nie wyszedł. Ciężko bada się coś takowego dlatego ci, którzy zostali na zewnątrz (czyt. armia amerykańska) , zamartwiają się o tych w środku i to nie ze względu na wartość ludzkiego życia, lecz na cenę wysyłania kolejnych jednostek i na fakt, że chyba już nie mają kogo tam wysłać, skoro decydują się na ekipę pięciu kobiet, z których tylko dwie potrafią posługiwać się bronią! Przecież to logiczne, że skoro oddziały uzbrojone po zęby nigdy nie wróciły, to czas wysłać tam kilka wyjątkowo denerwujących i wyjątkowo nieprofesjonalnych przedstawicielek płci pięknej. Jedyne uzasadnienie dla tej decyzji jakie ja widzę to takie, że kopuła miała uznać, że rodzaj ludzki jest wyjątkowo durny, skoro wpada na takie pomysły i zrezygnować z dalszych działań na naszej Planecie. Nie wierzycie? Myślicie, że trochę wieje seksizmem? Bardzo proszę, oto kilka smaczków:

Organizatorka wyprawy ma jeden, tępy i beznamiętny wyraz twarzy, niezmienny bez względu na okoliczności i dramaturgię wydarzeń.

Agresywna lesbijka, jak zawsze Latynoska lub Afroamerykanka, żeby miał kto zginąć jako pierwszy.

Są i dwie dodatkowe postacie, których twarzy nawet nie pamiętam – żeby beznamiętna organizatorka, beznamiętna Natalie Portman i agresywna lesbijka miały kogoś w formie tła.

Broń jest trzymana przez panie  jakby niosły bagietki z Lidla.

Kiedy trafiają na tajemniczą chatkę pośrodku nieznanego terenu, z którego nikt żywy nie wyszedł i po którym nie wiadomo czego się spodziewać, myślicie, że wchodzą do owej chatki z bronią? NIE. Kładą broń na trawie, by tam leżała i patrzyła, jak te kretynki uciekają przed gigantycznym aligatorem/krokodylem, który chce je pożreć! O wybaczcie, (rzekoma) przywódczyni, miała wtedy broń w rękach… tzn wiszącą na ramieniu, kiedy przyglądała się z beznamiętnym wyrazem twarzy wydarzeniom.

Skoro znalazły wieżyczkę strażniczą, w której można było bezpiecznie spędzić noc, rozsądniejszym wyborem było szwendanie się po nocy po okolicy i bycie posiłkiem niedźwiedzia. Przyznam, że skandowałam do komputera: Zjedz je!

Kogo nie zjadł niedźwiedź ten realizuje dalsze bezsensowne, irracjonalne i pozbawione instynktu samozachowawczego zachowania.

Sam pomysł na film i zakończenie uważam za ciekawe i film mógłby być bardzo dobry, gdyby nie fakt, że WYSTĘPUJĄ:

Uściski i słowa otuchy


Babskie fochy


Jeden wyraz twarzy Natalie Portman

Tępy wyraz twarzy Jennifer Jason Leigh

Fatalne aktorstwo

Kiepska fabuła

ORAZ:

Niedźwiedź – ona akurat był super!

„Anihilacja” już teraz na Netflix.

You Might Also Like

5 komentarze

Popular Posts

Polecany post

3 skuteczne sposoby na wypadanie włosów!

Nadeszła wiosna! Wiem, ciężko w to uwierzyć patrząc za okno i ubierając zimową kurtkę ale według kalendarza nadeszła już miesiąc temu. ...

Obserwuj mnie :)

VideoBar

Ta treść nie jest jeszcze dostępna przez szyfrowane połączenia.

Google+ Badge

Subskrybuj